Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Ja trwam nad wieczność - i ból milionów
z moim się jednym nie równa bólem.
Ja wódz więzionych śmiercią legionów -
śmierć im zbłękitniam gwiazdy lazurem.
Poję rycerstwo harfy mej gniewem
i w burz piekielnych strącam otchłanie -
aż mgłą się staną - zimnym powiewem -
i tylko gwiazd mych lazur zostanie.

Na mojej drodze bory zaklęte -
bory-m roztrzaskał.
Na mojej drodze potok ryczący -
w otchłań zeszedłem.
Więził mię w lodach wulkan umarły -
wykułem słońce.
Nad gwiazdy-m leciał! Lecz kwiatek łzami
wyrył mi grób.


Jesienne lasy poczerwienione
goreją w cudnym słońca zachodzie.
Witam was, brzozy, graby złocone
i fantastyczne ruiny w wodzie.
Czemu się śmieją te jarzębiny?
czemu dumają jodły zielone?
czemu się krwawią klony - osiny?
płyną fiolety mgieł przez doliny
i jak motyle w barwnym ogrodzie
latają liście złoto-czerwone.


Z wyżyn spoglądam na leśne obszary
pod tchnieniem wiatru jękliwie szumiące.
Tam pogrzebałem - w szafirowe jary
troje mych dziatek - i siebie tam strącę.
Nad jeziorami wznoszą się opary,
krążą stadami wrony żer wietrzące.
Pójdę - i z czarnej tej jedliny zrobię
krzyż - i wykrzesam iskrę wiary
i zapalę ten ogromny bór - hymnem o Tobie
jeśli mi wrócisz jedno z tych dziatek - żyjące.


Przyjaźń mi zdradnie ręce związała,
gdym je wyciągał w górę do nieba.
Ojczyzna plwocią mnie obryzgała,
gdym ją nakarmiał z wina i chleba.

Miłość poranna w pustkę wywiodła,
z twarzą słoneczną Pani alkierza;
a miłość Święta - bok mi przebodła,
i do miejskiego ciśnie pręgierza;
a miłość Gwiezdna - serce wyrwała
i psom rzucając - naigrawała.

Rozumek, mistrz mój, w galowym fraku,
do żelaznego przybił mię woza -
a na nim dzwoni Śmierć Dolorosa -
a ja się duszę - w złotym kołpaku...